Oj dawno tu nie zaglądałam, bardzo dawno. Czy coś się pozmieniało ? Ojciec na odwyku był, ale szybko wrócił. Natomiast za niedługo znowu wyjeżdża. Jakoś to przeżyję. Przynajmniej nikt nie będzie mi wypominał moich błędów... Uhuhu, po gruntownym przeglądzie szafy, stwierdzam, że nie mam co na siebie włożyć. Oznacza, to tyle, co szukamy roboty. Ta, jasne...
Uchodzi ze mnie zło... uchodzi ze mnie zło. W końcu mam w miarę dobry humor. Zakupy zawsze pomagają, a jeszcze bardziej kilka słów od przyjaciółki (;
Miałam dodać notkę, którą nabazgrałm będą jeszcze u kuzynki, ale tego nie zrobię. Dlaczego ? Bo ani trochę nie oddaje tego jak jest teraz. Teraz, kiedy mam nadzieję na lepsze jutro. Chociaż nadal kusi mnie perspektywa upicia się i powrotu do domu po kilku dniach. No w końcu miło rzucić wszystko i nie przejmować się niczym...
Jeśli ktoś może narzekać to tylko ja, okej ? Powinieneś zapamiętać... Nie będę tu obecna przez dłuższy czas... Od 4 lutego szykuję się do zamieszkiwania pokoju u babci.
Na popołudnie planuję mały spacer dla rozluźnienia. Ostatni taki w najbliższym czasie, więc wykorzystam go na maksa... Niech się dzieje wola nieba. Najwyżej zostanę uziemiona do końca życia.
Miłego dnia.
Wróciliśmy do domu. To ważne ? No. Uczyłam się dziś trochę na chemię. Mam nadzieję, że poprawię chociaż połowę ocen, inaczej pozostanę uziemiona do końca życia. 12 dni do moich urodzin -,-
W sumie to w tym domu nie będziemy długo -,- Ojciec potem wyjeżdża na odwyk, a ja do babci z sis, znowu. Jakoś przeżyję, przynajmniej nikt nie będzie się na mnie darł non stop.
A wszystkim czytającym: Happy New Year ! Pamiętajcie o postanowieniach noworocznych :)
No i po "Przed świtem", no cóż... Zawiodłam się, myślałam, że będzie to coś ciekawszego. Druga część filmu zaczęła mnie okropnie nudzić, myślałam, że zasnę. Podobał mi się tylko ślub i częściowo miesiąc miodowy. Ja rzecz jasna doceniam pracę reżysera, aktorów itd, ale można było chyba lepiej popracować. I razem z Olą znalazłam kilka szczegółów niezgodnych z książką, m.in. sukienka Belli podczas drogi na miesiąc miodowy i przy przemianie, ilość dni na wyspie i to co robili na tej wyspie. Mam nadzieję, że druga część będzie ciekawsza.
A mi, dzięki Paulinie, przypomniało się, że jutro jest kartkówka z niemca i będę (chyba) się na nią uczyć potem. Tymczasem wracam na Pytano.
Ha ! Jutro jadę na "Przed świtem". Do Wałbrzycha, do Victorii. Zostałam zmuszona, to nie moja wina. :x Ale przynajmniej uszczęśliwiłam Olę. :)
Dostałam się na konkurs z biologii na etap parkowy. O ja mądra. I robimy projekt z fizyki...
No a w domu jak było tak jest. -,- Postaram się nie pokłócić dzisiaj po raz kolejny z ojcem.
Ojciec się odnalazł. Ha, a czego toż ja się dowiedziałam. ? Padniecie. Że mój kochany tatusiek jest ćpunem. Taa. Zaczyna być ciekawie. W poniedziałek spotkanie z tą z pomocy, ciekawe jak to się skończy.
A swoją drogą mam dość dobry humor. Sama nie wiem czemu. I zapisałam się na konkurs z biologii i teraz powinnam się na niego uczyć. Ale mi się nie chce.
Powinnam napisać coś prawda ?
Ojciec znowu zniknął, a babcia zakłada sprawę w sądzie rodzinnym, więc dostaniemy kuratora, fajnie, prawda ? Jakoś zbytnio się tym teraz nie przejęłam, ale wiem, że na kuratorze się nie skończy. Gdyż to skończony idiota. Ograniczą mu prawa rodzicielskie, a babcia stanie się opiekunem prawnym. W sumie to dobrze, że za niecałe 4 lata będę pełnoletnia, wyprowadzę się i będę sama sobie szefem.